Wielkomiejski second hand
Życie współczesnego człowieka przyjmuje niespotykany dotąd obraz. Zmieniają się nie tylko jego tempo i jakość, ale przede wszystkim system wyznawanych wartości. Rozpędzony konsumpcjonizm minionych lat, ustępuje miejsca zrównoważonemu i rozsądnemu korzystaniu z wszelkich dostępnych zasobów, w tym naturalnych i finansowych. Dawno już mamy za sobą szczycenie się wysokością kwoty zapłaconej za dany produkt, jako wyznacznika naszej siły nabywczej i społecznego statusu. Obecnie króluje nowy status fix, na który składają się wiedza, dostęp do informacji, życiowa zaradność coraz częściej wyrażona w tzw. deal huntingu (łapaniu okazji), chęć dzielenia się z innymi i eko poprawność.
Za trendem tym szczególnie podążają i kreują go, mieszkańcy dużych miast, pozbawieni wszelkich kompleksów, świadomi, zjednoczeni siecią kontaktów społecznych, bywający w świecie i korzystający z jego dobrodziejstw. Stworzyli oni swoistą nową kategorię konsumentów zwanych citysumerami, gdyż to właśnie miasto kształtuje ich obecny wygląd i nadaje rytm ich życiu.
Połączenie tych wszystkich cech oraz nowych symboli statusu sprawia, że wykształceni, dobrze sytuowani społecznie i finansowo ludzie, coraz częściej sięgają po ubrania i przedmioty second hand. Wyznacznikiem nie jest tylko i wyłącznie cena, gdyż skłonni są zapłacić nieco więcej za wysoką jakość i światową markę, ale także możliwość podkreślenia własnego indywidualizmu, kreowanie niepowtarzalnego wizerunku i przyjemność z bycia „łowcą” najlepszych okazji. Nie bez przyczyny gwiazdy show biznesu, i to zarówno polskiego, jak i światowego, projektanci i styliści wnętrz, osoby odpowiedzialne za wizerunek innych, sięgają po zdobycze second hand, gdyż to one, na tle zunifikowanego wzornictwa sieciowych sklepów z odzieżą i wyposażeniem wnętrz, zadają szyku i niepowtarzalnego charakteru ich kreacjom.
Wyznacznikiem dobrego stylu i smaku stała się umiejętność łączenia elementów różnego pochodzenia i o różnej historii. Tak więc, najlepiej ubrane osoby ochoczo sięgają po ubrania i dodatki second hand i zręcznie miksują je z tymi z popularnych sieciówek. Fenomenem odzieży z „drugiej ręki” jest to, że istnieje znikome prawdopodobieństwo spotkania osoby ubranej w taką samą sukienkę czy bluzkę.
Moda na vintage i second hand ma się naprawdę dobrze, a wszelkie predykcje dotyczące przyszłości tego rynku jedynie wskazują na jego rozwój. Powstaje coraz więcej kreatywnych sposobów wykorzystania „perełek” z przeszłości.
Fashioncode.pl skupia się na Fashionistkach tropiących najlepsze i najbardziej ekskluzywne marki na świecie. Dla nas stanowią one swoiste dziedzictwo wspaniałych projektantów, którzy na zawsze wpisali się w krajobraz mody na całym świecie. Z drugiej strony, mając na uwadze coraz większe grono klientów przywiązujących dużą wagę do kwestii ekologii, dajemy tym pięknym rzeczom drugie życie. Bo czy superekskluzywna apaszka Hermes, torba vintage od Versace lub elegancka sukienka Moschino nie zasługują na to zająć miejsce w szafie eleganckiej kobiety?
Moim zdaniem tak…i na szczęście pogląd ten podziela bardzo wiele osób.
Zatem pozostaje mi życzyć – udanych łowów, inspirujących powrotów do przeszłości i nieograniczonej kreatywności.